9. Zajęcia mieszkańców – rolnictwo Działa Ochotnicza Straż Pożarna – komendant - Marcin Karwat
10. Kultura – spotkania wiejskie - dożynki - zabawy
11. Budowle – kościół - remiza strażacka - sklepy
Wykonawca artykułu : Ela Stefańczyk
2007-11-01
POŁOŻENIE GEOGRAFICZNE DŁUGOŁĘKI. JEJ KLIMAT I ŚRODOWISKO NATURALNE ORAZ ZMIANY W NICH ZACHODZĄCE.
Długołęka położona jest przy jednej z największych dróg krajowych, a jednocześnie i międzynarodowych, prowadzących z Rzymu, przez Wiedeń, Pragę i Wrocław do Warszawy. Jest to trasa międzynarodowa oznaczona jako droga E67 oraz jako droga krajowa nr 8. Nasza miejscowość ulokowana jest w południowej części równiny Oleśnickiej, w obszarze o krajobrazie moreny dennej starszej niż ostatnie zlodowacenie. Równina ta rozciąga się między prawym brzegiem Odry, Górami Kocimi, a Borami Stobrawskimi. Z Gór Kocich spływają przez równinę Oleśnicką różnej długości rzeki, między innymi: Widawa, Oleśnica, Dobra, Świerzna i Smolna. Długołęka położona jest w widłach rzek: Pęgi i Oleśnicy, której część wód skierowano w czasie budowy linii kolejowej w latach 60-tych XIX wieku od Smardzowa, a przed Borową w kierunku Oleśniczki do Widawy. Obecnie dolny odcinek rzeki Oleśnicy nazywa się Topór i wpada do rzeki Dobra. Położenie geograficzne Długołęki warunkowały potoki wpadające do rzek Pęgi i Oleśnicy, która to w okolicach naszej miejscowości płynęła w szerokiej dolinie. Wieś założono na prawym górnym brzegu Oleśnicy, a najwyższym miejscu, przy potoku, którego nazwę przyjmiemy umownie jako Łęga. Obecnie tego potoku już nie ma, pozostałością po nim są rowy mieszczące się przy dzisiejszej ulicy Wiejskiej od strony ulicy Polnej w kierunku kościoła. Na północ od Łęgi biegł jeszcze jeden, krótszy potok, który wraz z Łęgą płynął ze Wschodu w kierunku zachodnim. Oba potoki łączyły się poza wsią i wpadały do rzeki Pęgi. Wszystkie strumienie płynęły wolno, w czasie niskich opadów sączyły się tylko, natomiast w okresie silniejszych ulew lub topnienia śniegów tworzyły rozległe rozlewiska. Teren Długołęki to miejsce bardzo podmokłe, o niskiej jakości i nieurodzajnej glebie. Trzy metry pod powierzchnią ziemi znajduje się twardy ił, a na nim jest warstwa naniesionej przez płynące wody kurzawy. Miejscowość leży na wysokości od 125 m n.p.m przy korycie rzeki do 131 m n.p.m w najwyższym miejscu i usytuowana jest na linii Wschód – Zachód. W Długołęce występował szereg najrozmaitszych gatunków zwierzyny łownej, ryb, ptactwa. Żyły tu między innymi: lisy, zające, jelenie, wydry, kuropatwy, czajki, łabędzie, dzikie gęsi, drozdy i bekasy. Urządzano na terenach naszej Długołęki polowania na przepiórki, zające i jelenie. Zajmowano się także pszczelarstwem, a nieopodal Długołęki w Szczodrem założono bażanciarnię. Ze zwierząt hodowlanych dominowały krowy i kozy, czemu sprzyjały liczne tereny łąkowe. Niekiedy hodowano także woły. W stawach pływały liczne gatunki ryb. Szczególnym zainteresowaniem cieszyły się: karpie, okonie, szczupaki, karasie, liny i płotki. Ponadto na Dolnym Śląsku raki uchodziły za bardzo smaczne, zaś te z dorzecza Widawy za najpyszniejsze. Z Długołęką graniczyły liczne miejscowości. Na północy leżały: Szczodre i Domaszczyn, na południowym Wschodzie umiejscowiona była wieś Kamień, od południowego Zachodu graniczyliśmy z Mirkowem, a na Wschodzie z Bykowem.
Drogi łączące wszystkie miejscowości były drogami gruntowymi, trudno przejezdnymi z racji tego, że w czasie suszy były one piaszczyste, wzbijały się tumany kurzu, często najeżdżano kołami powozów na kamienie, co często kończyło się połamaniem koła, tudzież inną usterką opóźniającą podróż. Natomiast w czasie opadów drogi robiły się błotniste i wozy bardzo często grzęzły w owej błotnej masie. Z Długołęki można było dojść lub dojechać do Wrocławia drogą przez Mirków i Psie Pole, do Oleśnicy przez Byków, Borową i Smardzów, do Trzebnicy zaś przez Nową Wieś (obecnie Szczodre) i Łozinę. Dopiero w drugiej połowie XVII wieku wytyczono obecną i dobrze nam znaną drogę numer 8. W roku 1868 do wytyczonych już tras dołączyła droga kolejowa ze stacją w Długołęce. Od tego czasu podróżowanie stało się odrobinę łatwiejsze i przyjemniejsze.
Tekst przygotowała grupa poszukiwawcza „Łęga” z Długołęki pod kierownictwem pana Zdzisława Nowakowskiego i redakcją Eweliny Gałdzińskiej
Wszelkie informacje użyte w tekście pochodzą z materiałów udostępnionych przez pana Zdzisława Nowakowskiego, m.in.:
1. Fras Z. przy współpracy Rainera Sachsa i Romana Stelmacha, Dzieje gminy Długołęka, Wrocław 1998 2. Fuchs G., Reformations und Kirchengeschichte des Fuerstentums Oels, Wrocław 1779 3. Georlitz J.G., Neuste Olsnographie oder Beschreibung des Herzogliche braunschweigischen Fuerstentums Oels in Hinsicht auf Geographie. Statistik. Topographie und Geschichte, Oleśnica 1837 4. Herbsten G., Spaziergang oder nuetzlicher Garten Discurs, Oleśnica 1692 5. Knie J.G., Alphabetisch = statistisch = topographische Uebersicht der Doerfer, Flecken, Staedteund anderen Orte der Konigl. Preuss. Provinz Schlesien, Wrocław 1845 6. Nowakowski Z., maszynopis pracy magisterskiej Dzieje gromady Wabienice do 1884 roku, Wrocław 1973 7. Sinapius J., Olsnographie
Specjalne podziękowania należą się panu Zdzisławowi Nowakowskiemu, który wiele opowiadał na temat dziejów naszej gminy, a także pracownikom Biblioteki Uniwersyteckiej za okazaną pomoc i udostępnione materiały.
Umieszczono tu mapy z dzieła F.B. Wernera - "Topografia Śląska" t. IV sygn. IV F 133b wol. 2 (za zgodą Biblioteki Uniwersyteckiej we Wrocławiu).
2007-10-30
Wywiad z Panią Kustosz Filii Gminnej Biblioteki Publicznej w Łozinie, Mariolą Golinczak
Ile lat ma biblioteka ?
Biblioteka powstała w 1949 roku.
Gdzie znajdowała się wcześniej biblioteka ?
Na początku w Skarszynie, potem w Bierzycach a teraz oczywiście w Łozinie.
Ile książek liczy biblioteka ?
15 tysięcy woluminów / książek /.
Do jakiego typu bibliotek należy biblioteka w Łozinie ?
Biblioteka Publiczna w Łozinie jest Filią Gminnej Biblioteki w Długołęce.
Co oznacza określenie biblioteka publiczna ?
Biblioteka publiczna to taka, z której mogą korzystać wszyscy mieszkańcy niezależnie od wieku, zajęcia i miejsca pracy.
Ile osób korzysta z biblioteki ?
W ciągu roku z biblioteki korzysta około 500 czytelników.
Czy biblioteka współpracuje ze szkołą ?
Tak. Biblioteka bardzo ściśle współpracuje ze szkołą. Pełni funkcję biblioteki szkolnej dla szkoły podstawowej i gimnazjum w Łozinie. Gromadzi lektury i realizuje lekcje biblioteczne. Wspólnie organizujemy konkursy, wystawy oraz spotkania z ciekawymi ludźmi.
Jakie książki są najczęściej czytane ?
Czytelnicy mają różne potrzeby i zainteresowania. Najchętniej czytają jednak nowości. Dzieci i młodzież wypożyczają najczęściej literaturę popularno- naukową oraz klasykę i lektury.
Jakie są zasady korzystania z biblioteki ?
O zasadach korzystania z biblioteki można przeczytać w regulaminie wypożyczalni.
Co oferuje biblioteka oprócz książek ?
Biblioteka oferuje również czasopisma i wydawnictwa multimedialne.
Ile stron ma najgrubsza książka ?
Najgrubsza książka ma 2874 strony i jest to „ Encyklopedia wiedzy o książce „
Czy biblioteka posiada książki obcojęzyczne ?
Tak .Biblioteka posiada takie książki. Duży zbiór książek w języku niemieckim, około 100 woluminów i po kilka w języku angielskim, rosyjskim, francuskim.
Jest Pani absolwentką filologii polskiej Uniwersytetu Wrocławskiego. Na jaki temat pisała Pani pracę magisterską ?
Tematem mojej pracy była polszczyzna kresowa na przykładzie repatriantów ze wsi Tuligłowy, zamieszkałych obecnie w Łozinie i okolicznych miejscowościach.
Dlaczego wybrała Pani taki temat pracy ?
Na studiach wybrałam specjalizację językoznawczą. Moim opiekunem był prof. Władysław Paryl, który zajmował się gwarami i dialektami. Ja również zainteresowałam się tymi zagadnieniami. Mieszkałam i pracowałam w Łozinie, postanowiłam więc zbadać język swoich sąsiadów, który różni się nieco od polszczyzny literackiej, ponieważ zachował wiele cech gwarowych.
Promotor Pani pracy magisterskiej jest autorem „Słownika gwary przesiedleńców ze wsi Tuligłowy koło Komarna”. Czy wie Pani, jak powstała ta praca ?
Profesor Paryl od wielu lat prowadził badania gwar polskich, w tym gwar kresowych. Duży udział w pracy nad słownikiem mają również studenci uczestniczący w badaniach i piszący prace magisterskie na temat polszczyzny gwarowej. Profesor wraz z nimi wyjeżdżał na badania do wsi, w których osiedliła się ludność pochodząca z Tuligłów, między innymi do Bierzyc i Łoziny. Słownik zawiera ponad 2000 wyrazów, ukazał się w 2004 roku. Można zapoznać się z jego zawartością w bibliotece w Łozinie.
Czy w bibliotece znajdują się jeszcze inne książki poświęcone kresom wschodnim, w tym Tuligłowom ?
Tak, są również inne publikacje o tej tematyce, między innymi: Tadeusza Pańczyszyna „ Rumno. Pomnik pamięci 1944 – 1945 „, Opowieść z kresów „- praca zbiorowa i Ks. Tadeusza Patera „ Oczyma i sercem „
Czy te książki cieszą się zainteresowaniem czytelników ?
Oczywiście, są bardzo chętnie wypożyczane zarówno przez osoby starsze, jak i młodzież.
Czy według Pani uczniowie Zespołu Szkół w Łozinie interesują się historią regionu, w którym mieszkają ?
Młodzież jest bardzo zainteresowana historią swojego regionu. To jest przecież Nasza Mała Ojczyzna. Uczniowie, a zwłaszcza członkowie koła regionalnego organizują liczne imprezy i uroczystości o tematyce regionalnej, wiele z nich we współpracy z biblioteką. Są to konkursy plastyczne, literackie, wiedzy o regionie, a także wystawy i wywiady z ciekawymi ludźmi.
Dziękujemy za udzielenie wywiadu i przekazanie nam wielu ciekawych wiadomości
Wywiad przeprowadziły: Patrycja Jedynak i Karolina Żmuda Wywiad przeprowadzono 12.07.2007 roku
2007-10-29
Ogólny zarys historyczny Bielawy
Bielawa „pierwsze wzmianki o wsi pochodzą z XIV wieku, w dokumentach pojawia się nazwa Pelaw, Pelow i niemiecka Puhlau. Być może pierwotną nazwą wsi była Piława. W XVIII stuleciu Bielawa była jedną z większych wsi na obszarze dzisiejszej gminy – w 1785 roku liczyła 206 mieszkańców. We wsi był folwark, szkoła i karczma, tłocznia oleju, Wiatrak, kuźnia i 4 inne warsztaty rzemieślnicze. Szkoła w Bielawie istniała już w końcu XVII. Pracował w niej jeden nauczyciel, który utrzymywał się ze stałego , cotygodniowego wynagrodzenia od rodziców nauczanych dzieci i małego, własnego gospodarstwa. Dostawał też deputat – określoną ilość drewna opałowego i żyta. Gdy w latach 1836-1872 nauczycielem w Bielawie był F. Ebert do szkoły chodziło około 50 uczniów. W połowie XIX wieku w Bielawie były 42 gospodarstwa.(…)W 1885 Bielawa osiągnęła najwyższą liczbę mieszkańców w swej historii – 354 osoby. Bielawianie byli wówczas w większości ewangelikami, w XIX wieku katolicy nie stanowili nigdy więcej niż 10 % ogółumieszkańców. Według spisu przeprowadzonego we wsi w 1905 roku, katolicy stanowili w Bielawie już ponad 20% mieszkańców (w tym 6 Polaków).
Krzyż stojący na skrzyżowaniu dróg w Bielawie ma swoją historię z I wojny światowej. Widnieje na nim fragmenty nazwisk poległych żołnierzy.
W Wielkanoc pod tym krzyżem ksiądz święci święconki przyniesione przez wiernych. W roku rozpoczęcia II wojny światowej Bielawa liczyła 285 mieszkańców. Ostatnim przedwojennym nauczycielem w ewangelickiej szkole był Jaroske, zaś ostatnim niemieckim sołtysem wsi był Friedrrich Muhlsteph.”1 Po II wojnie światowej nauczycielem był pan Gajewski, w latach 1950 do końca lat siedemdziesiątych nauczycielem był Michał Idzi. Pod koniec lat sześćdziesiątych pomagała mu w nauczaniu przedmiotów ścisłych nauczycielka Regina Kosińska. Po przejściu na emeryturę Michała Idziego szkoła została zamknięta. Budynek byłej szkoły służył za magazyn szkoły w Borowej, która w latach 1981-1997 utworzyła tu punkt filialny. W tych latach w szkole uczyła pani Maria Rybak. Obecnie w byłym budynku szkoły mieści się świetlica, miejsce spotkań zarówno dzieci jak i starszyzny wioski. Dziś w Bielawie znajduje się warsztat stolarski, betoniarnia, sklepik.. Obecnie Bielawa liczy około 280 mieszkańców w tym 53 rodziny.2
1 Z Fras przy współpracy R. Sachsa i R. Stelmacha, Dzieje Gminy Długołęka, Profil A.Wójtowicz 1998. 2 Dane zebrane z ustnych relacji mieszkańców wioski w Bielawie. Przybliżone dane statystyczne zostały policzone przez panią obecną sołtys Bielawy pod koniec października 2007.
Od roku 2007 sołtysem Bielawy jest pani Teresa Cygal. Za jej dotychczasowej kadencji miały miejsce ważne wydarzenia, które wprowadzają urozmaicenie w codzienne życie mieszkańcow: I Festyn bielawski z okazji rozpoczęcia wakacji. II Festyn pod koniec lata.W świetlicy wiejskiej w Bielawie cyklicznie odbywają się spotkania najstarszych mieszkańców wsi, którzy wspominają, opowiadają ,śpiewają. Na ścianie świetlicy wisi praca zbiorowa dzieci, które z panem Michałem zrobiły drzewo genealogiczne mieszkańców wioski Bielawy.
Nauczyciel szkoły w Bielawie-Pan Michał Idzi
Michał Idzi w roku 1950 oddelegowany na stanowisko nauczyciela do szkoły w Bielawie pracował do końca lat siedemdziesiątych, do momentu przejścia na emeryturę. Na przestrzeni kilkunastu lat pracy pedagoga o wszechstronnych talentach i zainteresowaniach skutecznie uczył i aktywizował wiejską społeczność. Według relacji syna pana Idziego …jak trzeba było w Brzeziej Łące zagrał do mszy w kościele, pismo urzędowe pomógł napisać, a swego czasu była taka potrzeba to miejscowa pani doktor nauczyła zastrzyki robić – to robił. Pani doktor wypisała na karteczce kiedy podawać i ile, i robił. W Piecowicach i nie tylko nauczył niepiśmienną ludność czytać i pisać, za co ludzie wdzięczni mu byli.
Pan Michał Idzi w trakcie występów na przeglądzie Wiejskich Amatorskich Zespołów Artystycznych „Kolorowe wsie”
Dyplom Podziękowanie dla Michała Idziego nauczyciela wiejskiego w Bielawie, który w swojej społecznej działalności prowadził zespół taneczny i teatralny.
Świetlica w 1937 roku Zdjęcie szkoły w Bielawie zrobione przed II wojną światową około roku 1937
Połowa budynku to część mieszkalna przeznaczona dla nauczyciela i jego rodziny, druga część to klasy dla uczniów.
KOLOROWE WSIE
Zdjęcie I: „Kolorowe wsie” Inscenizacja oczepin. Pan Idzi przygrywa na skrzypcach, pani Kawka (dziś najstarsza mieszkanka wsi Bielawy) zdejmuje wianek pannie młodej.
Zdjęcie II: „Kolorowe wsie” Inscenizacja oczepin panny młodej z wesela wiejskiego. Pan Idzi przygrywa na skrzypcach. Po lewej stronie fotografii najbardziej rozśpiewane panie to „uczennice” pana Idziego z wiejskiego amatorskiego zespołu artystycznego – dziś przypominają ówczesny repertuar na spotkaniach seniorów w świetlicy wiejskiej w Bielawie.
Wszystkie zamieszczone zdjęcia pochodzą ze zbiorów prywatnych Józefa Idziego. Część zdjęć nieokreślona datami –właściciel nie potrafił ich podać. Większość zdjęć ma podane daty ogólnie w przybliżeniu, reszty właściciel nie potrafił określić.
2007-10-28
Ankieta anonimowa.
Wypowiedzi zebrano dnia 08-11-2007r. przed Kościołem w Bykowie...
JAKI JEST BYKÓW??
-Pierwszym okiem-Byków jest ponury,ale jak spojrzysz drugim okiem- to jest piękny... :)) -Smerfastyczny... :) -Fajny... :) -Supper... :) -Normalny... :I -Wiocha jak wiocha... :I -interesujący... :) -Napewno jest ładniejszy niż po wojnie... :) -Coraz ładniejszy... :) -Gdyby nie ta główna ulica byłby ładniejszy... :| -Nowoczesny... :) ale nie zgrany (jeżeli chodzi o ludność)... :( -Fajnie że jest świetlica i boisko sportowe... :) -Napewno jest ładniejszy niż był wcześniej... :)
-Brudny,zabłocony,ponury,ciemny,brzydki,
niesprawiedliwy... :(( -Gdyby nie kurniki byłoby lepiej... :0 -jest bardzo ładny,zadbany... :) -Mieszkańcy dbają o swoje posesje... :) -Jest bezpieczniej... :) -Młodzież jest zorganizowana,mająca plany na przyszłość... :) -Powracają z zagranicy... :) -jest piękną wioską i ma piękny park,są piękne lasy... :) -Dobrze że jest bar "MAX"... :)
Opracowali:
Marcin Konopka Ewelina Skomra
2007-10-27
CIEKAWOSTKI O BRZEZIEJ ŁĄCE
Brzezia Łąka – wieś w Polsce położona w województwie dolnośląskim, w powiecie wrocławskim, w gminie Długołęka.
Pierwsze wzmianki o wsi pochodzą z początku XIII wieku. W dawnych dokumentach Brzezia Łąka występuje pod następującymi nazwami: Colnerowiz, Brezalanka, Breszlanca, Conradisdorff, a także Breszalanka, Kunersdorf i villa Conradi.
Polska nazwa „Brzezia Łąka” wskazuje, że wieś powstała na łące porośniętej brzeziną. Okoliczności powstania wsi nie są jasne. Prawdopodobnie była ona dawniej własnością jakiegoś Konrada, dlatego w źródłach często pojawiała się nazwa „Conradi Villa”. Być może wieś powstała w wyniku akcji kolonizacyjnej wrocławskiego Kanoników Regularnych. Wiadomo bowiem, że gdzieś między rokiem 1250 a 1262 Brzezia Łąka była własnością opactwa. Wcześniej 1228 roku kanonicy regularni bez powodzenia próbowali osadzić kolonistów w sąsiedniej Oleśniczce. Nie wykluczone, że część z tych osadników osiadła w Brzeziej Łące dając początek wsi.
Opracowane na podstawie książki Zbigniewa Frasa pt. „Dzieje Gminy Długołęka”,Wrocław 1998, Profil.
Ciekawe miejsca w Brzeziej Łące:
Budynek szkoły – wczoraj i dziś
Krzyż i figurka koło młyna
Pod wsch. ścianą młyna, za drewnianym ogrodzeniem, stoi wysoki drewniany krzyż z blaszanym obdaszkiem i dużą gipsowa figurką Ukrzyżowanego z okresu międzywojennego. Obok na niskim cokole kamienna barokowa rzeźba z II połowy XVIII wieku – Matki Boskiej Niepokalanego Poczęcia.
Oprac. Na podstawie książki pt. Inwentaryzacja krajoznawcza województwa wrocławskiego. Zeszyt 10. Gmina Długołęka, Wrocław 1989, PTTK
Ciekawe przedwojenne ogrodzenie budynku mieszkalnego
Listy od dawnych niemieckich właścicieli budynku szkoły. Z okazji 50 lecia Szkoły w Brzeziaj Łące nawiązany został kontakt z potomkiem dawnych właścieli budynku gdzie obecnie znajduje się szkoła.
Formularz spisowy z 1946 roku pierwszego nauczyciela w Brzeziej Łące. Zawierał on przydział na mieszkanie wraz ze sprzętem, który się w nim znajdował:
2007-10-26
WYSTAWA KONI HODOWLANYCH I ZAWODY W POWOŻENIU ZAPRZĘGAMI KONNYMI. SIEDLEC.
W roku 2001 odbyła się w Siedlcu pierwsza Wystawa Koni Hodowlanych i Zawody w Powożeniu Zaprzęgami Konnymi. Ich pomysłodawcą i głównym organizatorem był pan Dariusz Śmichura, hodowca koni z Godzieszowej, działający z ramienia Terenowego Koła Hodowców Koni we Wrocławiu. Współorganizatorem był Zespół Szkół w Siedlcu i Rada Rodziców. W ciągu siedmiu lat obie imprezy zyskały rozgłos i uznanie w całej Polsce i poza jej granicami. Przyjeżdżają na nie hodowcy i zawodnicy krajowi i zagraniczni. Zawody w powożeniu są eliminacjami do mistrzostw Polski i mistrzostw świata. O randze imprezy świadczy fakt, że wśród jej patronów znaleźli się: 1) Marszałek Województwa Dolnośląskiego; 2) Wojewoda Dolnośląski; 3) Starosta Powiatu Wrocławskiego; 4) Prezydent Wrocławia; 5) Wójt Gminy Długołęka. Na pierwszy rzut oka wystawa i zawody wydają się być imprezami o czysto specjalistycznym charakterze. Dla kogoś niewtajemniczonego kryteria, którymi kierują się sędziowie, są niemal zupełnie nieczytelne. Jednak widowiskowość i malowniczość pokazów sprawia, że przyciągają one coraz więcej widzów. Mają na to wpływ także imprezy towarzyszące: przejażdżki bryczką, woltyżerka, skoki przez przeszkody, pokaz ujeżdżania i wiele innych. Szczególnie widowiskowe są zawody w powożeniu, a zwłaszcza przejazd zaprzęgów przez przeszkodę wodną. Z biegiem lat obie imprezy konne stały się swoistym świętem lokalnej społeczności. W ich organizację i przeprowadzenie zaangażowane są niemal wszystkie instytucje i firmy z Siedlca i okolicznych miejscowości. Wystawa i zawody w powożeniu stały się czynnikiem integrującym społeczność lokalną.
WYSTAWA KONI HODOWLANYCH \I ZAWODY W POWOŻENIU. FAKTY I LICZBY
1. Formułą wystawy jest przegląd koni hodowlanych w osmiu rasach: a) pełna krew angielska; b) czysta krew arabska; c) konie i kuce małe (do 148 cm w kłębie); d) szlachetna półkrew; e) rasa wielkopolska; f) rasa małopolska; g) rasa śląska; h) rasa zimnokrwista.
2. Profil wystawy zmienia się co roku. W kolejnych latach mogliśmy oglądać i podziwiac miedzy innymi: a) w 2004 r. – klacze i ogierki dwuipółletnie; wystawiono 52 konie; b) w 2005 r. – klacze 3-4 letnie; wystawiono 41 koni; c) w 2006 r. – ogiery 2-3 letnie; wystawiono 40 koni; d) w 2007 r. – klacze 3-6 letnie; wystawiono 42 konie.
3. W skład komisji sędziowskiej wchodzą: a) dyrektorzy stad ogierów; b) kierownicy Okręgowych Związków Hodowców Koni; c) profesorowie wyższych uczelni rolniczych.
4. Sukcesy na wystawie odnosił jej pomysłodawca, pan Dariusz Śmichura: a) w 2001 roku jego klacz Browna zajęła I miejsce; b) w 2002 ogier Tycjan został wybrany najlepszym koniem wystawy.
5. Zawody w powożeniu trwają trzy dni: a) w pierwszym dniu rozgrywany jest tzw. czworobok na placu o wymiarach 40 na 100 metrów; zawodnicy muszą wykonać zaprzęgiem szereg figur ustalonych wcześniej przez sędziów; b) dzień drugi przeznaczony jest na maraton – przejazd wyznaczoną trasą z przeszkodami terenowymi; jest to sprawdzian wytrzymałości i szybkości; c) w trzecim dniu odbywa się próba zręczności – zawodnicy muszą wykazać się precyzją prowadzenia zaprzęgu.
2007-10-25
Ciekawostki o Długołęce
Nasza grupa chciała opracować w postaci diagramu stan ludności Długołęki na przestrzeni kilkudziesięciu lat. Chcieliśmy uzyskać potrzebne dane w Urzędzie Gminy – nie mają. Skierowaliśmy naszą prośbę do Urządu Statystycznego we Wrocławiu przy ul. Oławskiej, niestety, urząd nie dysponuje danymi sprzed roku 1999.
Od roku 1999 stan ludności w Długołęce przedstawia się następująco:
Z zestawienia wynika, że liczba ludności w Długołęce systematycznie rośnie (brak danych z roku 2000). Dla nas jest to sprawa oczywista, przecież nasza miejscowość jest piękna, tutaj się bardzo dobrze mieszka.
Interesuje nas czas, ludzie i ich życie dawne, dlatego „poszperaliśmy” w Księgach Metrykalnych naszej Parafii p.w. św. Michała Archanioła i oto wyniki:
Księga Ślubów
ŚLUBY ZAWARTE W LATACH 1945 – 1949
1945 - 6 1946 - 32 1947 - 30 1948 - 34 1949 - 36
Te dane dotyczą całej parafii, w skład której wchodziły wówczas miejscowości: 1. Długołęka 2. Szczodre 3. Domaszczyn 4. Kamień 5. Borowa 6. byków 7. Mirków
Natomiast dane dotyczące małżeństw pochodzących tylko z Długołęki (jedno lub oboje narzeczeni ), są następujące: 1945 - 6 1946 - 8 1947 - 8 1948 - 13 1949 - 13
Księga chrztów
W Księdze Chrztów od roku 1945 zapisy dotyczą całej parafii, nie można w nich odczytać tego, które chrzty dotyczą mieszkańców Długołęki. Przedstawimy więc dane dotyczące wszystkich miejscowości, które należały wówczas do parafii:
Osoby, które przyjechały do Długołęki z jednej miejscowości, tj. ze Staszkówki:
1. Dyl Stefan 2. Dyl Stanisław 3. Maicher Maria 4. Jurek Mieczysław 5. Grzyb Mieczysław 6. Białowąs Katarzyna 7. Klimek Mikołaj 8. Waz Stefania 9. Żołdak Jan
Materiał przygotował Klub Poszukiwaczy LOGOS z Długołęki
2007-10-24
CIEKAWOSTKI O JANUSZKOWICACH
Pierwsza wzmianka o Januszkowicach pochodzi z połowy XII w. W dokumencie wystawionym przez kancelarię papieża Innocentego IV w 1253 r., potwierdzającym posiadłości opactwa kanoników regularnych św. Augustyna we Wrocławiu, wymienione są także Januszkowie zapisane następująco: Janisicowici. W dokumentach XVI-wiecznych występuje nazwa Januschdorf, a także nieco późniejsze Jawischowiz, aż wreszcie w XVIII utrwala się nazwa Jäntschdorf. Istnieją ponoć również dokumenty wspominające Jaxenovo w 1203 r. (inne: dokument dotyczący Januszkowic znaleziony w kościele) W pierwszych latach po II wojnie światowej używano nazwy Januszkowiece. W średniowieczu Januszkowice były własnością klasztoru Kanoników Regularnych św. Augustyna we Wrocławiu (z siedzibą na Wyspie Piaskowej, popularnie: na Piasku). Najprawdopodobniej od początku XVI w. wieś dzieliła się na dwie części – Januszkowie Górne i Dolne. W 1505 r. właścicielem Górnych został Hans von Gaffron. Górna część wsi pozostała własnością rodziny Gaffronów aż do początków XIX w., ze stosunkowo krótkimi okresami należenia do Franza von Hocke’a (w latach 1579-1617) i Kaspra von Dreski’ego (w latach 1662-1678). Januszkowice Dolne w 1505 r. były w rękach Georga von Strachwitz. W latach 1634-1740 i ta część wsi przeszła na własność rodziny von Gaffron. W drugiej połowie XVIII w. Januszkowice Dolne należały kolejno do trzech właścicieli: Karla Moritza von Frankenberg (do roku 1775), następnie do Ernsta Gottlieba Moritwa von Schelihy i wreszcie do Teodora Heinricha von Rosenberg Lipinsky’ego. W latach 30. XIX w. Januszkowice Górne kupił książe brunszwicki Wilhelm, władca księstwa oleśnickiego. Niedługo potem odkupił także drugą część wsi. Od końca XIX w. Do 1945 r. wieś była własnością saskich Wettynów. Już w końcu XVIII wieku były w Januszkowicach kościół i szkoła (wywiad z p. Z. Kutą oraz z p. J. Rejak) służące mieszkańcom obu części wsi. Ówcześni właściciele wznieśli dwa okazałe dwory – każdy w swojej części wsi oraz zarządzali dwoma odrębnymi folwarkami. Do naszych czasów zachował się piętrowy dwór w Januszkowicach Górnych. Dwór został zbudowany już w końcu XVI w., w 1822 r. był przebudowany a na początku XX wieku – rozbudowany. Mieszkali w nim kolejni zarządcy, a później dzierżawcy rozległego, bo obejmującego obszar bez mała 500 ha. Po I wojnie światowej Wettinowie, którzy popadli wówczas w poważne kłopoty finansowe, wydzierżawili Januszkowice emerytowanemu rotmistrzowi von Pauly’emu. Dziś pozostały jedynie szczątki majątku dworskiego. Kilkadziesiąt lat temu spłonął w tajemniczych okolicznościach i nikt nie wie dlaczego. W pomieszczeniach, które ocalały z pożaru znajdują się przede wszystkim pomieszczenia gospodarcze, ale także mieszkania. (zdjęcia: „dwór w Januszkowicach”) Jeszcze do 1845 r. w urzędowych opisach podawano osobno dane dotyczące Januszkowic Górnych, osobno Dolnych. Obecnie nie ma już Januszkowic Górnych i Dolnych. Jest jedna wspólna nazwa – Januszkowice. (zdjęcie: „tablica”) W Januszkowicach Górnych, które w 1785 r. liczyły 151 mieszkańców – w tym 3 kmieci, 14 zagrodników i 2 chałupników – była karczma, kuźnia, młyn wodny i cegielnia. W tymże czasie Januszkowice Dolne zamieszkiwały 143 osoby, w tym 1 bogaty kmieć, 17 zagrodników i 2 chałupników. I tu była karczma, a ponadto gorzelnia i browar, a także młyn wodny, roszarnia, 2 szewców i 1 sklepikarz. Do wsi należała również leśniczówka, w pobliżu której była cegielnia (nieczynna od 1840) i gorzelnia oraz okopy. (wywiad z p. W. Waszakiem, p. J. Rejak oraz p. Z. Kutą oraz zdjęcia: „wycieczka z roszarni”) Dziś nie ma już większość tych zakładów. Natomiast ludność Januszkowic utrzymuje się przede wszystkim z uprawy roli oraz pracy w pobliskich miejscowościach, przede wszystkim we Wrocławiu oraz Długołęce. Istnieje jednak sklep oraz bar. Da się zauważyć również zakład kamieniarski oraz parę rodzinnych małych interesów, tj. budowy, przetwórstwo, handel, produkcja oraz wynajem pomieszczeń. (zdjęcia: „praca w Januszkowicach”) Nie wiadomo dokładnie kiedy wzniesiono januszkowicki kościół. Można jedynie przypuszczać, że zbudowano go najpóźniej w XIV w. Pierwsze wzmianki o istnieniu kościoła we wsi pochodzą z 1524 r. Prawdopodobnie był do wtedy kościół p. w. Ducha Św. Wiadomo, że nowy budynek kościoła z 1658 r., powstał na miejscu starego, który uległ zupełnemu zniszczeniu. Był to wtedy kościół p. w. Św. Geirtessa. Ponadto 100 lat później w 1785 r. wzniesiono znowu nowy kościół na miejscu starego – z zastosowaniem konstrukcji ryglowej (szkieletowej czyli tzw. „pruskiego muru”, szkielet drewniany wypełniony gliną z zaprawą lub cegłami). W roku 1841 sytuacja jeszcze raz się powtórzyła – nowy kościół, poświęcony 13.02.1842 r., powstał w tym samym co poprzednie miejscu. Z inicjatywą budowy wystąpił książe oleśnicki Wilhelm, on też wraz z T.H. von Rosenberg-Lipisky’m, współopiekunem gminy ewangelickiej w Januszkowicach, wsparł finansowo budowę. Wieża kościelna, na której zawisły 2 dzwony, była drewniana, dopiero w 1890 r. zastąpiła ją dzwonnica murowana. W 1890 r. odnowiono również ścianę zachodnią i północną, a w 1936 r. – południową i wschodnią oraz naprawiono dach. Później jeszcze parokrotnie przeprowadzono prace remontowe w kościele. Kościół był jednoprzestrzenny, a przez wydzielenie zakrystii i składziku wyodrębniono prezbiterium. Żeliwna chrzcielnica (stoi do dziś w kościele i pełni funkcję kropielnicy) z 1827 r. była odlewana w hucie gliwickiej. Krucyfiks żeliwny, również z huty gliwickiej był odlany wg modelu z 1820 r. Rademacher podaje, że do roku 1662 w Januszkowicach nie było kościoła parafialnego. Dopiero po 1662 r. objął tu stanowisko proboszcza M. Johann Sauer (ur.1635, zm. 30.03.1673 r.). Kolejno stanowisko to obejmowali: 1666-67 Gregor Kranich (ur. w Kluczborku), 1667-92 Johann Sebastian Künig (ur.20.11.1666 w Oschaz), 1728-53 Sottlieb Schwerdtner (1716 Julinsburg), 1754-76 Karl Friedrich Kusche (ur. 19.09.1730 w Oleśnicy, zm. 28.07.1776 r.), 1776-85 Gottlob Siegismund Ulbrecht (ur. we Wrocławiu, zm. 13.04.1785), 1785-88 Karl Wilhelm Chlebus (ur. 4.12.1756 w Namysłowie, zm. 26.08.1820), 1788-1801 Ernst Lebrecht Grimmer (ur.16.12.1763 w Neutrich, emeryt od 1826 r.), 1801-23 Johann Gottlieb Lenming (ur. 28.09.1767 w Oleśnicy),1823-42 Christian Friedrich Rechenberg (ur. 19.10.1795 w Gürliz, zm. 29.12.1858), 1843-65 Ernst Karl Udolf Zebe (ur.1.06.1806 w Wabniz, emeryt od 1865 r.), 1865-80 Karl Ernst Gottlob Korde (ur. 3.03.1815, zm. 23.10.1880), 1881-1906 Johannes Dente (ur. 2.09.1850, emeryt od 1906 r.), 1906-13 Otto Kresse (ur. 20.06.1876 r.). Istnieje dokument mówiący o wsi Janisicovici z 1253 r., który potwierdza przynależność do klasztoru św. Wincentego we Wrocławiu wydanym przez papieża Inocentego IV. Istnieje również dokument, który mówi, że kościół januszkowicki (p.w. Wniebowstąpienia) został już wymieniony w dokumentach wydanych przez kardynała Jana od św. Marka w 1376 r. Był to wtedy kościół drewniany. W latach 1883-84 w tym miejscu został zbudowany drugi pod patronatem Schwerin z Borowy Oleśnickiej. Na cmentarzu kościelnym wmurowano nawet w mur nowej kaplicy dwie piaskowe płyty herbowe rodziny Schelicha i Eieke z 1793 r. Po wojnie do 1974 r. kościół był tylko filią kościoła w Jaksonowicach. Co 3 niedzielę odprawiane było nabożeństwo w Januszkowicach, a w pozostałe niedziele w Jaksonowicach. Źródła mówią, że w 1778 r. urodziło się w parafii 3 chłopców i 6 dziewczynek, zmarło 4 mężczyzn i 6 kobiet, a do I Komunii Św. przystąpiło 92 mężczyzn i 110 kobiet. Dziś kościół (rzymsko-katolicki) p.w. Najświętszej Marii Panny znajduje się pod opieką proboszcza ks. Czesława Turowicza. Przeznaczony jest dla mieszkańców Dąbrowicy, Dobroszowa, Jaksonowic, Kopca, Miłonowic, Rzędziszowic, Skały i Węgrowa – ok. 1600 osób. Nie ma tu jednak cmentarza. Cmentarz parafialny jest w Jaksonowicach, gdzie jest również kościół filialny. Erygowanie parafii było w 1977 r. Księgi metrykalne sięgają 1974 r. Obecnie obok kościoła stoi również plebania, która była wybudowana w 1980 r. przez parafian. Bardzo ciekawa jest również ruchoma szopka zrobiona przez parafianina p. Świątka. Składa się z makiety kościoła, makiety plebanii oraz ruchomej części – procesji naokoło kościoła. Do tej pory makiety wykorzystywane są do szopek bożonarodzeniowych, jednak procesja kiedyś popsuła się i nie jest już wystawiana.
W Januszkowicach przeważali ewangelicy, którzy w 1662 r. utworzyli we wsi własną parafię. (zdjęcia: „kościół”) W 1837 r. w Januszkowicach było jedynie 8 katolików, w 1845 r. 15. W 1885 r. katolicy stanowili już ponad 10% i ich liczba stale rosła, by w 1908 r. dojść do 55 osób, z których 13 było Polakami. Szkoła współistniała ze szkołą w Dobroszowie. W szkole tej mieszkały również nauczycielki. Po zlikwidowaniu jej uczniowie dojeżdżają (ok. 1 km) do Dobroszowa Ol. Do dziś istnieje w Januszkwicach sala gimnastyczna należąca do Szkoły Podstawowej w Dobroszowie. (zdjęcia: „szkoła” i „sala gimnastyczna”, wywiady z p. H. Szyszką oraz p. A. Świątek) Na przełomie XVII i XIX w. nastąpił szybki rozwój Januszkowic. Jego przejawem był stały wzrost liczby mieszkańców. O ile w 1785 mieszkało tu niespełna 300 osób, o tyle w 1837 r. już 456, a w 1845 blisko pół tysiąca, bo 480. ten stan ludności – 500 osób –Januszkowice osiągnęły u schyłku XIX wieku i była to najwyższa liczba w całej dotychczasowej historii wsi. W drugiej połowie stulecia Januszkowice zaliczane były do wsi średniej wielkości w dawnym powiecie oleśnickim, tzn. mieściły się w przedziale miejscowości z 400-700 mieszkańcami, i w tej grupie były sklasyfikowane na 34 pozycji. Według spisu z roku 1908 we wsi żyło 456 osób i stan ten uległ większym zmianom do 1939 r. Sołtysem wsi jest p. Halina Oleksiak, a wójtem – Iwona Agnieszka Łebek.
na podst.: „Dzieje gminy Długołęka” pod red. Rainera Sachs oraz „Predigergefchichte Des Kirchentreifes Oels” J. Rademacher